SZKOLNY PERYSKOP

Gazetka szkolna Gimnazjum nr 1 w Polkowicach, nr 1, Styczeń - Luty 2002

Oto wyniki:

IIa - Belgia
IIb - Irlandia
IIc -Dania
IId -Wielka Brytania
IIe -Czechy
IIf -Holandia
IIg -Luksemburg
IIh -Finlandia
IIi -Włochy
IIk -Grecja
IIl -Portugalia
IIm - Austria
IIo -Szwecja
IIp -Francja
IIr- Hiszpania.

(red.)

Tradycja pisania listów jest bardzo stara. Mimo że dzisiaj prawie każdy ma telefon komórkowy lub Internet, to jednak ten zwyczaj zupełnie nie zaginął. Udowodnili to uczestnicy wojewódzkiego konkursu na najpiękniejszy list, organizowanego już od sześciu lat przez Pocztę Polską. Nasi gimnazjaliści również brali w nim udział. Napisali i ... wygrali. Cztery osoby z naszej szkoły dostały zaproszenie na uroczyste wręczenie nagród w Legnicy. 
Tak więc 13 grudnia Olga Pabis, Zuzanna Marcjan, Marta Bejma i Joanna Ładzińska wraz z panią Joanną Glapińską wyjechały, by odebrać dyplomy z wyróżnieniem. Poniżej zamieszczamy dwa wybrane listy. 

Moja Wybawicielko!

...Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Obrazy jak piorun przelatują przez moja głowę za każdym razem, kiedy przymykam oczy. Tamten dzień... Padał deszcz... Pamiętam... Zielone światło, zatłoczona ulica, ktoś kogoś popchnął, ktoś krzyknął - normalka. Reszta to tylko sen... Zielony samochód, pisk opon, uderzenie i nagła ciemność, cisza... Powiedzieli mi, że to tylko omdlenie i kilka zadrapań, a Ty...
Długo stałam przed drzwiami Twojej sali, wpatrzona w czarny napis "Intensywna terapia". Przecież to niemożliwe, że Ty, dziewczyna, która zawsze na wszystko patrzyła optymistycznie, w kolorach tęczy, leżysz tu, w miejscu gdzie wszystko jest czarne albo białe, tak albo nie. Twoje życie za moje... Jak mogłaś to zrobić... Jak mogłaś mnie uratować... Ściany pokoju, ludzie, ich współczujące spojrzenia mnie przytłaczają, zabierają powietrze. Czuję się jak ryba wyrzucona na brzeg. Z trudem łapię oddech, nie mogę zrozumieć... i boję się. Boję się wszystkiego. Tego, że świat taki duży, że taki bezlitosny, że któregoś dnia, odbierając pocztę, zobaczę tę kopertę z wypisanym "adresat nieznany"...
Wspomnienia i wyrzuty sumienia, jak śmiertelna choroba, wysysają ze mnie wiarę. Doszło już do tego, że staram się przekupić Boga, grożę i szantażuję. Ale nie poddam się. Nadal wierzę... w Twoją miłość do Życia, przez duże "Ż".

Leżysz tam nadal. To cała Ty. Droczysz się ze mną, chcesz dać nauczkę... ale ja już naprawdę rozumiem. Więc przestań i obudź się. Proszę... Twoja

Marta 

Witaj!

Jestem Azuz, Twoja, mam nadzieję, przyszła przyjaciółka zza lustra. Pewnie Ty nie wiesz, o czym ja mówię ani kim jestem. Nie martw się, ja o Tobie też za dużo nie wiem. Ale zaraz Ci wszystko wyjaśnię. Tydzień temu Ty i Twoi rodzice kupiliście toaletkę - małą, drewnianą, z nieproporcjonalnie dużym lustrem. Wtedy Cię poznałam. Te siedem dni, aż do teraz, pozwoliło mi przyjrzeć się Ci w miarę dokładnie i postanowiłam napisać do Ciebie ten list. Przepraszam, że Cię trochę podglądałam. Och zapomniałam, że Ty nic nie wiesz. Spróbuję Ci wszystko wytłumaczyć, więc się skup.
Jestem, jak już mówiłam, Azuz i pochodzę z Krainy Trzech Wielkich Luster. Nasza Kraina dzieli się na trzy części - okręgi : Okręg Lustra Dwarp, Okręg Lustra Ain Eingarp i Okręg Lustra Yraiw. W każdym z tych okręgów znajduje się Wielkie Lustro, a każdy mieszkaniec ma w swoim domu swoje prywatne zwierciadło. Wielkie Lustra mają swe przeznaczenie - Lustro Dwarp ukazuje w przemyśleniach Lustrzanina, bo tak nazywa się mieszkaniec Krainy, wszystko to, co prawdziwe, Lustro Ain Eingarp - najskrytsze marzenia, a Yraiw - to, w co gorąco wierzy i co może się sprawdzić. Zaś prywatne zwierciadła Lustrzan mogą być używane do wielu rzeczy - od prymitywnego przyglądania się, przez spotkania towarzyskie, aż do komunikacji i teleportacji do Innych Światów, ale tego może dokonać tylko specjalne zwierciadło. 
Wasza Ziemia też jest Innym Światem i jakież było moje zdziwienie, gdy tydzień temu ujrzałam w moim lusterku Twoją rozpromienioną twarz. O mało nie zemdlałam ze szczęścia. Moje lusterko to Lustro Rodowe mojej rodziny, przechodzące z pokolenia na pokolenie, ale nie przypominam sobie, żeby takie coś wcześniej się przytrafiło. Ach, przepraszam, moja prababcia opowiadała mi, że przez dwa lata kontaktowała się z jakąś Ziemianką: Japonką czy Koreanką, a może Chinką? Nieważne. Ale nie, nigdy nie myślałam, że Moje Lustro teraz to jeszcze potrafi. Na początku sądziłam, że się zepsuło i to powtórka jakiejś starej telenoweli, ale popatrzyłam na Twoje piękne zielone oczy i już wiedziałam, że jesteś Ziemianką. U nas wszyscy mają oczy różowe, fioletowe, czasami srebrne, a najstarsze rody - złote. Ja mam takie złote, bo pochodzę z najstarszego rodu w Okręgu Lustra Yraiw, gdzie mieszkam - Rodu Czarna Strzała, a mój Atat odpowiada za cały Okręg, jak u Was w kraju wojewoda, czy coś w tym stylu. Oprócz oczu niczym się nie różnimy od innych Lustrzan, a nawet Ziemian.
Mój Atat to wysoki, ciemnowłosy facet, który (jak już wcześniej mówiłam) jest zarządcą Okręgu, Amam to szczuplutka

kobieta o długich kasztanowych włosach i małym, lekko zakrzywionym nosku, nauczycielka, a mój Tarb-Keo jest o rok młodszy ode mnie i jeszcze się uczy. Wygląda podobnie do mnie - ciemnobrązowe włosy, mały nosek i duże złote oczy. Prawie się nie różnimy, tylko on ma 15 lat i lubi sport oraz gry planszowe, a ja mam 16 lat i ubóstwiam muzykę oraz taniec.
Gdy już opisałam siebie i swoją rodzinę, może teraz opowiem Ci troszkę o mojej krainie?
Kraina Trzech Wielkich Luster jest chyba najpiękniejszym miejscem we wszechświecie - pełno tu różnokolorowych kwiatów, roślin owocowych, cudownych jezior, gór, różnych zwierząt. Wszystko jest tu jasne i dobre. Nikt się nie kłóci, wszyscy są dla siebie mili. To chyba nie to, co słyszałam o Ziemi. Podobno u Was jest brudno, niebezpiecznie, a ludzie się nie lubią i są źli. Nie wiem, czy to prawda, mam nadzieję, że nie, bo byłoby strasznie mieszkać na takiej planecie. Oprócz tego, zamieszkujemy małe, przytulne domki i żyjemy z tego, co da nam Kraina - owoców, warzyw, czasami zwierząt, ale tylko hodowanych do jedzenia. Uczymy się, pracujemy, z tego, co wiem, podobnie jak na Ziemi. Chyba za wiele nasze światy i my się nie różnimy, nieprawdaż?
Tak dużo naopowiadałam o sobie, że strasznie jestem ciekawa, co u Ciebie. Aż chce mi się krzyczeć: "Odpisz jak najszybciej!". Tak bardzo chciałabym Cię poznać, porównać to z tym, co mówią w Krainie! Och, proszę, nie, błagam, odpisz! Pisz, a potem zostaw list przy lustrze, a ja go sobie wezmę. Na razie możemy się tak porozumiewać, ale kiedy nauczysz się posługiwać zwierciadłem, to wtedy będziemy mogły kontaktować się przez nie. Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz i może zostaniemy dobrymi koleżankami. Na razie przesyłam pozdrowienia i czekam na niezwłoczną odpowiedź. 
Ap, ap, przepraszam, pa, pa, pa!
Azuz Anrazc Ałazrts

P.S. Jeśli nie rozumiesz niektórych lustrzańskich słów, przeczytaj je od tyłu. Próbowałam tłumaczyć wszystko, ale nieliczne wyrazy zostawiłam w oryginale.

Azuz


STOPKA

"Szkolny Peryskop" redagują:
Marta Bejma, Agata Jakubowska, Justyna Tomicka, Joanna Macyszyn.
Skład komputerowy:
Witold Haberek, Łukasz Kotun, Tomasz Wyskup, Dominik Cierlik.
Publikacja w internecie:
Zbigniew Forjasz

UWAGA!!! Już wkrótce na tej stronie zostanie zamieszczony numer marcowy.

Poprzednia strona